Moje LIRENE – jakie kosmetyki zabrałam ze sobą do Chorwacji

Wrzesień 26, 2018

Ośmielę się twierdzić, że marki LIRENE nie trzeba nikomu z Was przedstawiać. Jest to jedna z tych polskich marek, które lubię i cenię za jakość oraz innowacyjne formuły kosmetyków (wiecie, że Laboratorium Naukowe Lirene prowadzi badania z użyciem mikroskopii atomowej oraz kamery termowizyjnej? Nie prowadzą testów na zwierzętach i są im przeciwni)  – oraz napiszmy to wprost – naprawdę dobry stosunek ceny do obu powyższych.

Pakując się do Chorwacji, postanowiłam zabrać ze sobą do testów kilka kosmetyków, których do tej pory nie używałam oraz te sprawdzone, co do których nie miałam wątpliwości, że przydadzą się podczas podróży w stu procentach.

img_7478 img_7465

Jako stworzenie, które w kwestiach makijażowych talentu nie przejawia (wiecie, jestem z tych, co podkład wklepują niczym krem nawilżający, a szczytem makijażowej wzniosłości stało się nakładanie różu) – pomijałam zupełnie bazy pod makijaż (no bo niby po co baza?). Z ciekawością sięgnęłam więc do przetestowania po bazy Lirene – BE GLAM – rozświetlającą, NO REDNESS – korygującą zaczerwienienia i NO PORES – zmniejszającą widoczność porów, matującą. I… Dzięki mojemu spalonemu chorwackim słońcem nosowi, doceniłam istnienie jednej z nich. Oczywiście mam na myśli tę matującą zaczerwienienia. Ma delikatny turkusowy kolor – i serio (!) w połączeniu z podkładem sprawiła, że przestałam choć częściowo wyglądać, jak Rudolf. Spodobała mi się też baza rozświetlająca – daje efekt delikatnego glow – ale bez paskudnego świecenia, gdzie skóra wygląda na spoconą lub tłustą.

img_7439

img_7441 img_7437-2

Tyle w kwestii odkryć – czas na kosmetyki sprawdzone.

img_8640

img_7436-2 img_7433

Jadąc do Chorwacji wiedziałam, że jak zawsze moja skóra będzie mocno przesuszona – słońce, sól morska. Będąc w takich warunkach balsam wklepuję kilka razy dziennie (choć w domu, mam problem z robieniem tego choć raz dziennie…). Balsam, który ze sobą zabrałam musiał więc doskonale nawilżać, ale przy tym nie pozostawiać tłustej warstwy, szybko się wchłaniać i nie brudzić ubrań. Sięgnęłam więc po sprawdzony Jedwab Morski z Mineral Collection, który posiada właściwości stymulujące skórę do odnowy. Skóra jest po nim super miękka.

img_8630 img_8635

Podobna rzecz ma się z dłońmi. Nałogowo wręcz testuję rozmaite kremy do rąk (mam kilka ulubionych, nie ograniczam się do jednego, dwóch) – gdyż cały rok mam problem z przesuszonymi dłońmi, suchymi skórkami i paznokciami. Na plażę zabierałam jeden z kremów do rąk z tej samej serii co balsam – Jedwab Morski lub Minerały Morza Martwego. Oba kremy szybko się wchłaniały, nie wchodziły w reakcją z solą morską i środkami do opalania. Czy widzę między nimi różnicę w działaniu – szczerze mówiąc tylko w zapachu.

img_8607 img_8604

Pozostając w kwestii kremów do rąk – przejdę do moich hitów Lirene – kremu maski do rąk i paznokci z olejem parafinowym oraz intensywnie odżywczego kremu do rąk i paznokci z różą (w tej serii jest też magnolia z olejkiem sojowym). Stosuję je wieczorem, na noc – nakładając grubszą warstwę. Określiłabym je mianem kremów ‘do zadań specjalnych’. Bardzo fajnie likwidują uczucie ściągnięcia i łagodzą podrażnienia. A przy tym ładnie pachną – zwłaszcza róża.

img_9069 img_7488 img_9108 img_7483 img_7782-2 img_7783-2 img_9091-2 img_7427-2 img_7426 img_7430-2 img_7820-2

Dajcie proszę znać, czy macie swoich kosmetycznych ulubieńców Lirene – i jeśli tak – jakich. Zainspirujcie mnie.

Post powstał w ramach współpracy z marką Lirene.

 

 

You Might Also Like

4 Comments

  • Reply Ziomalska Wrzesień 27, 2018 at 5:48 am

    Hej! Piękne zdjęcia. Jednak czy wiesz, że według polskiego prawa wszystkie teksty sponsorowane powinny być wyraźnie oznaczone jako reklama?

  • Reply Marysia Wrzesień 27, 2018 at 3:57 pm

    Mnie przekonałaś Marti! Przy najbiższej okazji wypróbuję tego kremu o zapachu różanym :)
    Piękne zdjęcia!

  • Reply Angie Październik 27, 2018 at 11:25 am

    Podpinam się pod Ziomalska 😉

    • Reply MG Październik 27, 2018 at 2:04 pm

      “Post powstał w ramach współpracy z marką Lirene”

    Leave a Reply