Browsing Tag

pieski

Z psami. O podróżowaniu [ part II ]

Luty 17, 2019

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że z piątką psiaków będziemy autem przemierzać tysiące kilometrów, eksplorując Europę – uśmiechnęłabym się z niedowierzaniem. Ba! Przecież ja nawet posiadania pięciu psów kiedyś nie planowałam. 

Pisząc to, uśmiecham się do Was,  czytających ten tekst. Patrzę na chrapiące słodko futrzane ciałka leżące obok mnie i w myślach teleportuję się już w kolejne miejsce. Za kilka dni Estonia. Jak zawsze – z nimi. 

1

#traveldogs

„Serio? Ale wy tak z nimi w każdą podróż? A jak one to znoszą?” – takie pytanie słyszymy najczęściej. Uśmiechamy się i myślimy, że mamy ogromne szczęście – nasze psy kochają podróże tak samo, jak my. Na dźwięk wyciąganych transporterów, walizek rozpoczyna się totalna fala szaleństwa i radości. Powiedziałabym, że to stworzenia żyjące od podróży do podróży. Jak my. Każde nowe miejsce, w którym są – jest dla nich, jak dom. Bo ich dom, jest tam gdzie my. 

Napisałam: „mamy szczęście”. Ale czy to szczęście? Nie. Sama wiem, że to po prostu dobra socjalizacja. Od pierwszych miesięcy, ba! Dni życia. 

4 14 9 11

‘Zuleyko, nie daj się nabrać, jak sama nie zabierzesz tego ciastka, to nikt ci go nie da’ | Lulina

Yorkshire terriery to fantastyczna rasa. Zwłaszcza, gdy pozwala im się być psami – jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi – małe pieski to nie zabawki. Żadne zwierzę nią nie jest. Często obserwuję zdziwienie u osób, które spotykają pierwszy raz nasze pieski – czy to u nas w domu, czy poza nim. „Ale jak to? Nie szczeka? Nie trzęsie się? No i na komendy reaguje? I w torebce nie siedzi…?”. Są malutkie (ich waga mieści się w przedziale 2-3.8 kg), ale niezwykle inteligentne, chętne do nauki i zabawy. Część z nich po szkoleniach. Ogromny nacisk kładliśmy i kładziemy na tresurę.

Podróżujemy autem. Naprawdę dużym i pojemnym – choć miejsca ciągle nam w nim mało. Trzy transportery – Zuleyka i Lulina w jednym, Baby i Miluś w drugim, Mania – w trzecim. Legowiska, koce, karma, zabawki, ubranka, smycze, lekarstwa, środki do kąpieli i groomingu. Sporo tego. Z reguły dwie duże dodatkowe torby. No i kojec. I to chyba nasz jedyny problem logistyczny – jak upchnąć wszystko do auta. 

10
8
3
12

5

Pan Ciastek i posłanko | Chloe’s Home

6

W sumie jest jeszcze drugi. Noclegi podczas podróży. 

Zawsze staramy się wyszukiwać wyjątkowe mieszkania, apartamenty, raczej unikamy hoteli. Szczególnie w Polsce ilość pięknych miejsc „dog friendly” jest ograniczona. Zdarza się, że wyczuwa się wręcz niechęć do psów. Staramy się to rozumieć – wiemy, że właściciele zwierząt bywają różni. Ale wiemy też, że kwestia dbałości o mienie, czystość nie jest zależna tylko od aspektu posiadania zwierzęcia. 

Tu na zdjęciach dog friendly mieszkanko w Krakowie

Możecie też skorzystać, ze 100 zł zniżki na jego rezerwację 

Potraktujcie proszę ten post, jak wstęp. Wstęp do czegoś, co zamierzam tu stworzyć. Wstęp do jednej z płaszczyzn tego bloga. Dog mom life & travel dog life. Znajdziecie tu praktyczne informacje o podróżach z psiakami oraz naszym codziennym życiu.